fbpx

czarny kot - przesądy

Przesądy ślubne – nie dajmy się zwariować!

Brak komentarzy

Każdy na pewno słyszał nie jeden ślubno-weselny przesąd. Dopóki jednak człowiek nie planuje stanąć na ślubnym kobiercu, niewiele się takimi zabobonami przejmuje. Wszystko się zmienia, gdy mamy już wyznaczoną datę, zaklepaną salę i zaczynamy szukać sukni oraz garnituru. Wtedy często czytamy przesądy ślubne (przypadkowo zupełnie!) i zastanawiamy się ile jest w nich prawdy i czy nie byłoby bezpieczniej nie kusić losu…

Przesądy ślubne czyli siła wierzeń ludowych

Przesądy ślubne wywodzą się z dawnych wierzeń ludowych i obrzędów. Według znawców tematu, wszelkiego rodzaju zabobony, to wierzenia, które są w wysokim stopniu fałszywe, a mimo to uważane za prawdziwe. 😉 Bo dla pewności i wewnętrznego spokoju zawsze lepiej złapać się za guzik widząc kominiarza czy splunąć przez lewe ramię (koniecznie trzy raz), aby pech nas nie dopadł. Przesądów ślubnych jest bardzo wiele. O ich sile świadczy chociażby fakt, że niechętnie pobieramy się w lipcu czy maju (mimo często pięknej pogody w tym okresie), bo brakuje w nazwie miesiąca literki r, która zwiastuje harmonię i trwałość.

Tylko spokojnie!

Niektóre przesądy ślubne stały się sympatycznym zwyczajem, jak chociażby ten, że panna młoda powinna mieć coś niebieskiego – najczęściej podwiązkę, mającą zagwarantować wierność męża i dochowanie się licznego potomstwa. Warto, aby również miała coś pożyczonego, np. spinkę, która zapewni dobre stosunki z teściami, a coś używanego da wsparcie bliskich. Te przesądy są proste do wykonania i zacieśniają więzy rodzinne oraz przyjacielskie. Zdecydowaną przesadą jest wkładanie grosza do buta czy zaszywanie w sukni okruszka chleba i ziarnka cukru, co rzekomo ma zapewnić młodym małżonkom dobrobyt.

Gwarancja szczęścia

Młoda Para powinna zwracać także dużą uwagę na mimikę czy ruchy. Próg kościoła/urzędu stanu cywilnego należy przekroczyć prawą nogą i cały czas uśmiechać się idąc – wszystko to ma zagwarantować szczęśliwe wspólne życie. Pomoże też w tym przeniesienie panny młodej przez próg domu lub sali weselnej. Wszystkie przesądy mają uchronić młodych małżonków przed kłótniami, nieporozumieniami i zapewnić wspólną świetlaną przyszłość. Czasem szczęściu warto trochę pomóc, ale nie można zapominać, że o drugą osobę trzeba dbać, szanować, słuchać i wspierać. Wtedy żadne przesądy nie będą Wam straszne.

Zobacz także

Ślub i wesele w czasie pandemii

Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja z jaką zmagamy się obecnie była abstrakcją. Obecnie  zarówno narzeczeni,  jak i firmy z branży weselno-ślubnej borykają się z wieloma problemami. W warunkach stanu epidemicznego kwietniowe i majowe wesela  są odwoływane. Uroczystości z kolejnych miesięcy  również stoją  pod znakiem zapytania, gdyż  przyjazd  gości z zagranicy, a nawet z innych części Polski nie jest pewny.  W związku z tym, część narzeczonych przenosi śluby z lipca i sierpnia tego roku,  na przyszły rok. Być może osoby, dla których zabrakło terminów na bieżący rok, rozważą wybór tak powstałych terminów  i zdecydują się mimo wszystko  na organizację ślubu  jeszcze w tym roku.  Zdarzają się również zapytania od par, które mają nadzieję na  przesunięcie uroczystość jedynie o kilkanaście  tygodni, z marca i kwietnia na przykładowy lipiec czy sierpień. Jednak czy faktycznie organizacja wesela w tym czasie będzie możliwa – w obecnej sytuacji nikt nie potrafi określić.

Dobry kamerzysta na ślub

Dobry kamerzysta na ślub – czyli jaki? Dla Nowożeńców niezwykle ważne jest uchwycenie najpiękniejszych momentów ich wspólnej drogi. Przykładają więc wagę do wyboru firmy, która zajmie się przygotowaniem filmu z wesela: liczy się nie tylko profesjonalizm, ale i kreatywny pomysł, dobry montaż i pokazanie pięknych emocji. Jaki powinien być kamerzysta na ślub i jak go […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *