fbpx

metalowe przypinki

Metalowe przypinki dla gości na weselu

Brak komentarzy

Orkiestra z bogatym repertuarem, pyszne menu i pracowity starosta nie wystarczą, by wesele było udane. Podstawą zabawy są goście, ich nastrój i integracja. Polska tradycja mówi, że nic tak nie przyśpiesza zapoznawania się niż kieliszek o wysokiej zawartości procentów, my jednak zaproponujemy inną formę ułatwienia integracji gości weselnych, a mianowicie – ich oznaczenie.

Metalowe przypinki pomogą Tobie i gościom

Niemożliwym jest, by na stuosobowym weselu wszyscy się znali. Często sami Państwo Młodzi, mają problem z rozpoznaniem osoby towarzyszącej kolegi z pracy. O ile jednak Młoda Para podczas wesela ma tysiące innych zajęć i problem „tożsamości” gości znika zaraz po wyściskaniu się przy składaniu życzeń, o tyle osobom, które przez cały wieczór siedzieć będą razem przy jednym stoliku, oznaczenia pozwoliłoby na szybsza integrację, a tym samym – lepszą zabawę.

Imiona i nazwiska gości zwykle umieszcza się na winietkach, jednak kiedy wychodzimy na parkiet, karteczki pozostają na stole, a wraz z nimi pozostaje nasza wiedza o imionach współtowarzyszy zabawy. Ciekawą alternatywą dla tradycyjnych papierowych winietek są metalowe przypinki. To rozwiązanie nie tylko ciekawe i zabawne, ale przede wszystkim niezwykle funkcjonalne. Gadżety (na których oprócz imienia i nazwiska gościa, znaleźć może się np. zdjęcie Pary Młodej, ich karykatura, serduszko czy inny motyw przewodni ślubu) na początku przyjęcia rozstawić można na stołach niczym klasyczne winietki wskazujące gościom ich miejsca. Dalej – przypięte do ubrania – służyć mogą właśnie jako oznaczenie, dzięki któremu zapoznawanie się przyjdzie samo. Mało tego – oprócz nowych znajomości goście z wesela wyniosą również właśnie te przypinki, które będą oryginalną pamiątką i prezentem od Pary Młodej.

Metalową przypinkę można zamienić na inny podobny gadżet, zależnie od motywu przewodniego i konwencji przyjęcia. Jeśli planujemy wesele w stylu vintage, ciekawym rozwiązaniem mogą stać się filcowe broszki, małe bukieciki lub np. liście z wyszytymi czy wypisanymi imionami. Zabawnym pomysłem, który nie tylko pozwoli na zapoznanie się, ale od razu przyniesie wiele tematów do rozmów, są również zdjęcia gości. Mowa tutaj nie o fotografiach „paszportowych”, ale np. zdjęciach z dzieciństwa czy zrobionych wspólnie z Panem i Panią Młodą. Ze zdjęć można stworzyć niepowtarzalne identyfikatory, które w połączeniu z imieniem gościa i np. datą wesela, utworzą wesołe oznaczenie i jednocześnie oryginalną pamiątkę z przyjęcia.

Podziel gości na grupy

Odważnym pomysłem jest również rozróżnienie oznaczeń, zależnie od tego, czy dana osoba zaproszona jest ze strony Pana Młodego czy Panny Młodej. Wyobraźmy sobie np. duże zabawne różowe i niebieskie guziki, które rozdawane będą gościom, takie zróżnicowanie może być doskonałym pretekstem do zabaw – np. robiąc klasyczny weselny pociąg, wodzirej wskazuje, by osoby ustawiały się na przemian kolorami. Można też stworzyć konkursy, bazując na drużynach złożonych z gości Pana i Pani Młodej. Na koniec wesela, dziękując zaproszonym gościom za obecność, można wręczyć im… drugi guzik w drugim kolorze, który wskazywałby na to, że od dziś wszyscy przyjaciele zarówno Pana, jak i Pani Młodej, są jedną wielką rodziną. Gadżet może mieć wygrawerowany jakiś napis, poczynając od klasycznego „dziękujemy za obecność”, po spersonalizowane adnotacje skierowane do konkretnych osób.

Nie ulega wątpliwości, że podobne oznaczenia sprzyjają integracji gości, stają się pretekstem do rozmów i zabaw. Mogą mieć różne formy – przypinki, nalepki na spód buta, bransoletki, krawaty lub nawet… tatuaże z henny. Pomysłów jest sporo, najważniejsze, by nie były zbyt nachalne i przemyślane pod kątem gości weselnych. Trudno wyobrazić sobie np. przyjęcie, gdzie większość gości to ciocie i wujowie po pięćdziesiątce, i gdzie wymagamy od nich założenia diabelskich rogów czy króliczych uszu. Zastanówmy się również, czy zbyt kreatywne pomysły nie nadwyrężą naszego budżetu, bo jeśli mamy ograniczoną pulę pieniędzy, a marzymy np. o oznaczeniach w formie zdjęć, to zamiast zamawiać profesjonalne wydruki, możemy stworzyć takie gadżety z tekstury, sznurka, kolorowych arkuszy papieru i wstążek, przy wykorzystaniu domowej drukarki.

Tutaj liczy się kreatywność i – jak przy każdym aspekcie wesela – chwila namysłu. Oznaczenia są dobrym i ciekawym rozwiązaniem, ale ich forma powinna być dobrze przemyślana – pod kątem tematyki wesela i jego konwencji, zaproszonych osób, naszego budżetu oraz możliwości i inwencji twórczej.

Zobacz także

Bukiety ślubne – jakie kwiaty dobierać?

Kwiaty są nieodzownym elementem każdego ślubu. Kolorowy akcent tworzy wystrój pełen świeżości, wzbudza zachwyt i pomaga zbudować romantyczną atmosferę świątyni, w której słowa przysięgi wybrzmiewają niezwykle dostojnie. Jak wyczarować ten jedyny, niepowtarzalny klimat i sprawić, aby magia tego dnia na długo pozostała w pamięci wszystkich zebranych?

Cześć mam na imię Ada!

Moim największym marzeniem od zawsze był mój własny ślub. Pewnie często spotykane zjawisko u dziewczynek. Wielka biała suknia, loki i bardzo długi welon, który będzie się ciągnął od wejścia do samego ołtarza. Odkąd skończyłam 5 lat za każdym razem reagowałam na parę młodą w ten sam sposób: Mamo, mamo a kiedy ja?. Pamiętam jak dziś, że ze swoim pierwszym chłopakiem planowałam ślub, który miał się odbyć w sylwestra na Kamiennej Górze. Moja suknia godna była prawdziwej księżniczki, na głowie mienił się srebrny diadem. Każdy w promieniu 500 m mógł widzieć i podziwiać. Goście mieli patrzeć tylko na mnie, a na mojego „męża” nie musieli, bo przecież to ja miałam być w centrum ¬. Takie były moje marzenia kiedy miałam 5 lat i przysięgałam sobie miłość z chłopakiem przy płocie przedszkola.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *