fbpx

szampan na wesele

Jak wybrać najlepszy szampan na wesele?

Brak komentarzy

Bez szampana nie ma wesela! Choć jedni wolą wódkę, a inni raczą się winem, ślubny obyczaj nakazuje wypicie chociaż maleńkiego kieliszka na cześć Młodej Pary. W końcu toast za zdrowie Nowożeńców musi być huczny i porządny: z tej okazji należy szczególnie świętować nowy etap w ich życiu! Jaki szampan będzie najlepszy na wesele i w czym go serwować? Oto nasze porady dotyczące alkoholu na weselu!

Niedawno przedstawialiśmy Wam ogólne zasady dotyczące szampana podczas ślubnych przyjęć. Musujący trunek w wysokim, eleganckim kieliszku nieodłącznie kojarzy się z celebracją szczególnych wydarzeń i nie może się bez niego obyć żadne wesele! Jeżeli nie czujecie się ekspertami w kwestii alkoholi lub nie jesteście pewni, jaki rodzaj szampana na wesele wybrać, skorzystajcie z porad fachowców w tej dziedzinie. Wedding Plannerzy z pewnością podpowiedzą wam, do którego ze znawców tego wyjątkowego alkoholu warto się zwrócić o pomoc. Możecie też zapytać o radę szefa kuchni w restauracji, w której organizujecie swoje wesele – z pewnością udzieli Wam cennych rad dotyczących kompozycji smaków i aromatów.

Szampan na wesele – jakiego wybrać?

Choć niegdyś nieodłącznym elementem tradycyjnego przyjęcia ślubnego była wódka, dziś w tej kwestii panuje większa dowolność: każdy gość może pić ten rodzaj alkoholu, który najbardziej lubi i którym chciałby uczcić ten wyjątkowy dla Pary Młodej dzień. Mimo wszystko szampan na wesele powinien być trunkiem wyjątkowym i warto poświęcić mu trochę uwagi – na początku wesela wznosi się nim toast za zdrowie i powodzenie Nowożeńców na nowej drodze życia.

Jaki szampan na wesele będzie najlepszy? Wiadomo, że na to pytanie nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi: wszystko zależy od indywidualnych gustów i Waszych preferencji smakowych. Głównym kryterium wyboru zazwyczaj są smak i cena: za niektóre gatunki szampana na wesele trzeba zapłacić aż 300 złotych za butelkę! Jeśli jednak nie chcecie organizować aż tak ekskluzywnego alkoholu na wesele, śmiało możecie wybrać lekkie i tańsze wino musujące. Są delikatniejsze w smaku, niż szampan, ale równie dobrze wznosi się nim „Sto lat!”. Na ślubne przyjęcie z pewnością warto zamówić lekkie wino musujące. Dobrze sprawdzą się np. włoskie Lambrusco, Prosecco czy Asti Spumante. Równie popularnym rodzajem jest także kalifornijskie Andre, katalońska Cava czy australijski Sparkling Shiraz, ale niekiedy na weselach można spotkać się nawet z rosyjskim Russkoje Igristoje.

Jak podawać szampana na weselu?

Szampan weselny powinien być serwowany w odpowiedni sposób: ten rodzaj alkoholu wymaga kieliszka o wydłużonym kształcie, tzw. „fleta”. Często spotykana szampanówka niestety nie będzie dobrym wyborem ze względu na swoja szeroką czaszę (bąbelki bardzo szybko uciekają i alkohol traci swoje cenne właściwości). Należy także zwrócić uwagę na to, by kieliszek trzymać nie za czaszę, ale za nóżkę, która nie spowoduje ogrzania trunku ciepłem ręki. Dzięki temu na pewno nie opuści Was szampański humor!

Zobacz także

Przesądy ślubne – nie dajmy się zwariować!

Każdy na pewno słyszał nie jeden ślubno-weselny przesąd. Dopóki jednak człowiek nie planuje stanąć na ślubnym kobiercu, niewiele się takimi zabobonami przejmuje. Wszystko się zmienia, gdy mamy już wyznaczoną datę, zaklepaną salę i zaczynamy szukać sukni oraz garnituru. Wtedy często czytamy przesądy ślubne (przypadkowo zupełnie!) i zastanawiamy się ile jest w nich prawdy i czy […]

Cześć mam na imię Ada!

Moim największym marzeniem od zawsze był mój własny ślub. Pewnie często spotykane zjawisko u dziewczynek. Wielka biała suknia, loki i bardzo długi welon, który będzie się ciągnął od wejścia do samego ołtarza. Odkąd skończyłam 5 lat za każdym razem reagowałam na parę młodą w ten sam sposób: Mamo, mamo a kiedy ja?. Pamiętam jak dziś, że ze swoim pierwszym chłopakiem planowałam ślub, który miał się odbyć w sylwestra na Kamiennej Górze. Moja suknia godna była prawdziwej księżniczki, na głowie mienił się srebrny diadem. Każdy w promieniu 500 m mógł widzieć i podziwiać. Goście mieli patrzeć tylko na mnie, a na mojego „męża” nie musieli, bo przecież to ja miałam być w centrum ¬. Takie były moje marzenia kiedy miałam 5 lat i przysięgałam sobie miłość z chłopakiem przy płocie przedszkola.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *