fbpx

Czy to miłość od pierwszego wejrzenia?

Brak komentarzy

Wczoraj oglądałam program, w którym znani ludzie wspominali początek swojego związku. Wystarczyło im jedno spojrzenie, uśmiech i już wiedzieli, że właśnie ta osoba będzie im towarzyszyła przez resztę życia. U mnie tak nie było i szczerze mówiąc nie wiem, co musiałabym zobaczyć, żeby mieć takie przekonanie, że to właśnie ten, tylko ten….

Na ostatnim spotkaniu ze znajomymi postanowiliśmy powspominać jak to się stało, że teraz tu siedzimy w parach. Zaczęło się właśnie od tego, że opowiedziałam im o urywku tego programu. Niektórzy potwierdzili, że też tak mieli, a niektórzy, w tym ja i mój partner, byli zszokowani.

Opowiem Wam historie moich znajomych. Pierwszą parą jest Julia i Fabian. Ona jest recepcjonistką w firmie, a on pracuje fizycznie.  Poznali się na portalu randkowym. Ona nie chciała mieć wtedy nikogo na stałe. Szukała raczej nowych znajomości niż chłopaka. Fabian natomiast nigdy nie miał kobiety, z którą byłby mocno związany. Gdy pisał z Julią, wyznał, że zobaczył w niej wesołą, szczerą i fajną koleżankę. Chciał się z nią spotkać, pojechał do niej do pracy raz, drugi, trzeci. Julia za każdym razem nie miała dla niego czasu. Miała natomiast mnóstwo czasu na spotkania z innymi,  jemu kazała czekać na siebie. Postanowili pójść wspólnie na jedno wesele, a później na drugie. Dzisiaj Julia mówi, że zawsze coś ją ciągnęło do Fabiana, ale nigdy nie wiedziała czy to jest to, że jest on bardziej dojrzały niż jej koledzy czy to, że tak się o nią starał i zabiegał. Minęły trzy miesiące od pierwszego spotkania i dopiero wtedy zaczęli nazywać się parą. Jak opisują nie mogą powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wyjrzenia. Ich związek trwa już 4 lata i dopiero teraz się zaręczyli.

Zupełnie inaczej wyglądało to u drugiej pary, która postanowiła nam opowiedzieć tego dnia o swojej miłości. Wiktoria i Wiktor. Uważają, że jak usłyszeli swoje imiona na domówce to już wiedzieli, że to jest to. Teraz, mija rok jak są razem. Wzięli ślub i wkrótce urodzi się ich dziecko. Niestety Wiktoria narzeka i mówi, że odkąd zamieszkali razem nie jest szczęśliwa. Czuje się pominięta, gdy on woli spotykać się z kolegami. Jak ich kot załatwi się na środku mieszkania to Wiktor od razu do niej dzwoni i mówi, że ma natychmiast wracać, bo strasznie śmierdzi. On nie widzi problemu, uważa, że dobrze troszczy się o swoją żonę. Dodał, że gdy ona zaczyna się czepiać kupuje jej kwiaty, zabiera do restauracji i na chwile temat ucicha. Myśli, że będzie najlepszym tatą, ponieważ kupi swojemu dziecku wszystko, co będzie chciał no i oczywiście będzie grał z córką w piłkę nożną. Nie widzi innej opcji, aby mała nie trenowała w jego ukochanym klubie, którego barwy widzimy u nich na każdym kroku.

Trzecią parą, która była na tym spotkaniu jest Sylwia i Marek. Oboje byli przez dłuższy czas sami. Poznali się niedawno i twierdzą, że to miłość od pierwszego wejrzenia. Na spotkaniu zachowują się dziwnie, ona ciągle siada mu na kolana, całują się, trzymają się cały czas za ręce. Uważają, że nie mogą się rozstać ani na minutę. Najgorszą rozłąką jest dla nich to, kiedy muszą iść do pracy. Wspólny wieczór to najlepiej kubek kakao, serial w Internecie i ciepły koc. Między sobą porozumiewają się tekstami ulubionych postaci z filmów, dodając do tego słowa typu: dziubasku, księżniczko, skarbie. Obserwując ich zastanawiam się, czy można zagłaskać kota na śmierć?

Nie znam recepty na miłość. Pewnie nikt nie zna. Każda z opisanych par, pomimo, że ma za sobą różne doświadczenia jest na swój sposób ze sobą szczęśliwa. Kto ma większe szanse na stworzenie długiego i trwałego związku? Spokojni i rozważni Julia i Fabian, trochę szaleni, narzekający Wiktoria i Wiktor, żyjący tak, jakby indywidualne zadowolenie z życia każdego z nich było najważniejsze, czy wręcz przesłodcy Sylwia i Marek? Tego nie wie nikt! Związki powiem tworzymy my sami i to my musimy się w nich odnaleźć. Najważniejsze jest to, żeby ze sobą rozmawiać, budować wspólną przyszłość ale też mieć w związku przestrzeń dla siebie. Wspierać się, umacniać i wpływać na siebie tak, żeby związek nas rozwijał, a nie dociążał.

Dzisiaj przedstawiłam Wam moich znajomych. W następnym odcinku opowiem Wam jak postanowiliśmy wybrać się na wspólne wakacje. Ahoj przygodo! Co wybierzemy? Romantyczny wyjazd śladami serialowych postaci, który opracują Sylwia i Marek, wygodny hotel z miejscem dla rodzin z dziećmi, czy spontaniczny wyjazd w nieznane, który zaproponowali Julia i Fabian?

Tymczasem życzę Wam, drodzy czytelnicy, wspaniałych miłości, trwałych relacji, dużo cierpliwości i wielu szczęśliwych chwil!

 

Zobacz także

3 Sposoby na podziękowania ślubne dla rodziców

Ślub i wesele, a także wcześniejsze wielomiesięczne przygotowania, to niepowtarzalny czas w życiu każdej pary. W wielu przypadkach nieoceniona jest pomoc rodziców. I to nie tylko ta finansowa, bo coraz częściej młodzi finansują własne wesela. Ale nawet jak czasem mamy już dość „dobrych rad” rodziców, to musimy przyznać, że bez nich wszystko byłoby trudniej zorganizować. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *